relacje z wycieczek pieszych i rowerowych
10 12 2019

Relacje



Licznik:

18761

20000
32799

 



Lubelszczyzna Południowa 2018
Kazimierski PK, Wrzelowiecki PK, Szczebrzeszynki PK, Roztoczański PN, Południoworoztoczański PK, Krasnobrodzki PK, Krzczonowski PK, Rezerwat Czartowe Pole, Lasy Janowskie PK, Puszcza Solska PK
Kotlina Hodelska, Równina Bełżycka, Wzniesienia Urzędowskie, Równina Biłgorajska, Grzęda Sokalska, Równina Bełska, Kotlina Hrubieszowska, Padół Zamojski, Płaskowyż Nałęczowski, Roztocze Srodkowe i Wschodnie

Wstęp:
Podsumowując naszą wyprawę na Lubelszczyznę, na jednej trasie pieszej, zrobiliśmy 19km, na dwunastu trasach rowerowych, przejechaliśmy łącznie 704km.
Pogoda dopisała, nie zmokliśmy ani razu, padało tylko w nocy. Przeważały upalne dni, kąpałem się w prawie każdej napotkanej wodzie.
W drodze powrotnej zatrzymalismy się w Dęblinie, Warszawie i Ostródzie.
Rowery nie zawiodły, nie było żadnej usterki ani nawet kapcia, samochód też się spisał bez zarzutu i dowiózł nas gdzie trzeba, zuzywając tylko 50 litrów paliwa na trasę w obie strony (prawie 1000km).


Mapa trasy
Kliknij aby powiększyć autor:tdu za zgodą: Eko-Kapio

O wycieczce: data: 20 sierpnia 2018, długość: 470km samochodem, temperatura: 22-32 , pogoda: słońce
Trasa: Puławy - Dęblin - Warszawa - Ostróda - Gdańsk
Opis dnia:     Wyjechalismy o godzinie 10. Pierwszym naszym celem był Dęblin, gdzie zamierzaliśmy zwidzić Muzeum Sił Powietrznych. Niestety był poniedziałek i muzeum było zamknięte, o czym poinformował nas Pan z ochrony, z nieukrywaną satysfakcją odprawiając natrętnych gości.
     Dalej Warszawa, mamy w planie zwiedzić Park Skaryszewski. Miejsce parkingowe znajdujemy pod Stadionem Narodowym. Ściągamy rowery z dachu i jedziemy do parku. 50 ha zieleni w centrum miasta, bardzo ładne miejsce gdzie można zapomnieć o zgiełku miasta, założony już 1920 roku.
     Jeszcze Ostróda gdzie zjeżdżamy z trasy aby coś zjeść, przy okazji zwiedzamy bulwar nad jeziorem, molo, podziwiamy zamek, miasto robi się coraz ładniejsze ale jeszcze remonty w centrum trwają.
     Do domu zajeżdżamy około 20, gdzie wita nas, wyczyniając niesamowite łamańce i pirutety, stęskniona Lonia.

Na trasie wycieczki - dzień 16
Autor zdjęć: TDu


O wycieczce: data: 19 sierpnia 2018, długość: 54km, temperatura: 22-28 , pogoda: słońce
Trasa: Wojciechów - Namysłów - Wąwolica - Celejów - Końskowola - Gołąb
Opis dnia:     Pierwszym obiektem na trasie jest Muzeum Kowalstwa w Wojciechowie. Zgromadzono setki misternie wykonanych przedmiotów i narzędzia kowalskie. Wszystko to na szczycie baszty Ariańskiej, po pokonaniu 107 stopni.
     Do Nałęczowa jest blisko tylko kilka kilometrów. Spcerujemy po Parku Zdrojowym, zjedliśmy lody. Bardzo ładne uzdrowisko, ale odnosze wrażenie że niewykorzystane, z powodu bliskiego Kazimierza, większość turystów czy kuracjuszy wybiera to drugie.
     Przy końcu trasy natrafiamy na problem, na odcinku który zaplanowałem, wybudowano trasę szybkiego ruchu, nijak nie da się tego objechać. Jedziemy więc drogą techniczną, męczymy się tak ze 4 kilometry, do tego droga techniczna też się kończy, zawrócić ? Decydujemy się wdrapać się z rowerami na wysoką skarpę i przenieść rowery na asfalt drogi, na szczęście jest jeszcze nieużywana.
      Do gołebia dojeżdżamy koło 18, jedziemy jeszcze do oddalonego o 2km sklepu, trzeba kupić piwo, zeby oblać, zakończenie naszej wyprawy, jutro do domu.

Na trasie wycieczki - dzień 15
Autor zdjęć: TDu


O wycieczce: data: 18 sierpnia 2018, długość: 40km, temperatura: 22-26 , pogoda: słońce
Trasa: Podzamcze - Strzyżewice - Niedrzwice - Bełżyce - Wojciechów
Opis dnia:     Bardzo dobrze się spało na tym noclegu,jedynie w nocy obudziły mnie szczekające psy. Spaliśmy za to dłużej bo aż do ósmej, raz można zaszaleć bo trasa krótsza niż zwykle.
     W Strzyżewicach nie udaje się znaleźć ruin zamku, w Niedrzwicy oglądamy tylko zabytkowy budynek dworca. Bełżyce takie sobie miasteczko, bez zabytków, siedzimy jakiś czas w parku, jemy zamówioną w pizzeri sałatkę.
     W Wojciechowie, stara kuźnia, prowadzona od 1920 roku przez rodzinę Czarnieców. Oglądamy tylko z zewnątrz, kowal wyjechał do Lublina na doroczny jarmark.
     Śpimy u Kowalowej, agroturystyka, bardzej ośrodek wczasowy, mamy pokój 8-mio osobowy z piętrowymi łóżkami, ale jesteśmy tylko we dwoje, cisza i spokój, nikogo niema.
     Wieczorem zwiedzamy okolicę, chodzimy po różnych dziwnych dróżkach, doszliśmy aż do Baszty Ariańskiej, jutro będziemy ją zwiedazać, mam nadziję, jest tam muzeum kowalstwa.

Na trasie wycieczki - dzień 14
Autor zdjęć: TDu


O wycieczce: data: 17 sierpnia 2018, długość: 56km, temperatura: 22-28 , pogoda: słońce
Trasa: Nielisz - Żółkiewka - Krzczonów - Kosarzew - Bychawa - Podzamcze
Opis dnia:     Ostatnie spojrzenie na zalew i jedziemy w trasę.
     Pogoda świetna, ciepło ale nie upalnie, dodatkowo wieje orzewiający wiatr.
     Na trasie nic specjalnego poza widokami. W jednej z wsi (Chłaniów) piękny drewniany kościólek z dzwonnicą, dalej kiczowata szopka, w miejscu gdzie powstancy styczniowi w 1983 roku oddawali życie.
     Nocleg w Bychawie, w drestaurowanych budynkach po dworskich, w parku pozostałości dworu. Nawet ruiny robią tam wrażenie.
     Wieczorem zrobiliśmy sobie spacer naokoło stawu, a może jeziora, zrobiono tam teren rekreacyjnym, wędkarze łowią ryby, jest mała knajpka, a wszędzie cisza i spokój.

Na trasie wycieczki - dzień 13
Autor zdjęć: TDu


O wycieczce: data: 16 sierpnia 2018, długość: 61km, temperatura: 22-24 , pogoda: słońce
Trasa: Tyszowce - Zamość - Nielisz
Opis dnia:     Wyjeżdżamy jak zwykle o 9 godzinie, żegnamy się z naszą gospodynią i w drogę.
     Pola, pola, pola, lasów prawie nie ma. Jedynym ciekawym miastem dzisiaj będzie Zamość.
     Byliśmy tu już conajmniej trzy razy, jednak zawsze robi to na nas wrażenie, piękny rynek kamieniczki, ratusz. Piękne, jednak gdy obeszliśmy całe stare miasto w 30 minut (pieszo, nie na rowerach), trochę zachwyt nam się zmniejszył. Ale lody mają tu dobre :-)
     Nocleg mamy w Nieliszu u Sołtysowej, akurat zajęta była skupem malin, płacą po 1,80 zł/kg. Od domu do zalewu mamy 50m, skorzystałem z okazji i popływałem sobiw przy zachodzącym słońcu. A potem posiedzieliśmy sobie na ławeczce robiąc zdjęcia zachodzacego słońca.
     

Na trasie wycieczki - dzień 12
Autor zdjęć: TDu


O wycieczce: data: 15 sierpnia 2018, długość: 49km, temperatura: 22-24 , pogoda: chmury, lekki opad, po południu słońce
Trasa: Horodyszcze - Dołchobyczów - Tyszowce
Opis dnia:     Po pożegnaniu z miłymi gospodarzami wyruszamy na trasę. Jedziemy na północ w kierunku Dołchobyczowa, teren pofałdowany, chociaż górki niezbyt wysokie. To własnie Grzędza Sokalska.
     W Dołchobyczowie piękna cerkiew, i lody Koral za jedyne 1,30zl, obżeramy się do upadłego.
     Odtąd jedziemy na zachód, teren prawie płaski, lekko kropi deszcz, ale nawet nie wyjmujemy peleryn. Widzimy sarny na polach, ciągnących się aż po horyzont, oczywiście pola nie sarny.
     Mijamy farmę wiatrową i wjeżdżamy do Tyszowic, otwarte dwa sklepy i pizzeria, tak że mimo święta możemy zrobić zakupy i coś zjeść.
     Poszukiwanie noclegu trochę nam zajęło czasu, niepotrzebnie jedziemy za miasto, okazało się to fałszywym tropem, nocleg jest w samym mieście, w jednej z bocznych uliczek. Zupełnie przyzwoity, z oddali tylko dobiegają odgłosy wesela i szczekają psy

Na trasie wycieczki - dzień 11
Autor zdjęć: TDu


O wycieczce: data: 14 sierpnia 2018, długość: 57km, temperatura: 24-30 , pogoda: słońce, w południe upał
Trasa: Lubycza Królewska - Ruda Żurawiecka - Machnów - Dyniska - Ulchówek - Wasylów - Chłopiatyn - Żniatyn - Hulcze - Horodyszcze
Opis dnia:     Spało się bardzo dobrze, wypoczęci wyruszamy na trasę.
     Na trasie w zasadzie żadnych atrakcji nie ma. Wszędzie pola, jak okiem sięgnąć. Lasów mało. Jedzie się lekko bo jest prawie płasko.
     W Ulchówce jemy obiad, tanio, wielki schabowy za 15zl. Dalej zaczynają się lekkie pagórki, ale to nic, zbliża się Grzbiet Sokalski, będzie ich coraz więcej, prawie jak Kaszuby, ale w większym wymiarze.
     Po drodze piękna cerkiew w Chłopięcinie i już nocleg. Mieszkamy u gospodarzy którzy jeszcze niedawni mieszkali na Śląsku, on były górnik, teraz na emeryturze, znaleźli sobie nowe miejsce na starość. Do granicy z Ukrainą niecały kilometr, teren pofalowany, bardzo ładny widokowo.

Na trasie wycieczki - dzień 10
Autor zdjęć: TDu


O wycieczce: data: 13 sierpnia 2018, długość: 46km, temperatura: 22-28 , pogoda: słońce
Trasa: Świdnica - Choryniec Zdrój - Werchrata - Prusie - Siedlce - Hrebenne - Lubycza Królewska
Opis dnia:     Kolejny dzień podróży, na początek Horyniec Zdrój, uzdrowisko o którym pierwszy raz w życiu usłyszałem, a dzieje się tu dużo, nie sposób tego wszystkiego opisać, napiszę tylko o pięknym parku z trasą spacerową po drewnianym podeście, wyniesionym pół metra ponad podmokły teren.
     Mijamy wioski, w każdej cerkiew, mniejsza lub większa, murowana lub drewniana, wszytkie piękne.
     W Siedlcach zwiedzamy muzeum skamienielin, kiedyś już oglądalismy, nawet sporo do domu przywieźliśmy.
     Po małych problemach, brak mostu na rzeczce, i paru nadrobionych kilometrach po błotnistych drogach, dojeżdżamy do Lubyczy. Jemy tu obiad, i około 18 jesteśmy na noclegu.rawników Fajne miejsce, coś jakby stadnina albo sala bankietowa, dużo zieleni i trawników. Warunki dobre.

Na trasie wycieczki - dzień 9
Autor zdjęć: TDu


O wycieczce: data: 12 sierpnia 2018, długość: 61km, temperatura: 20-26 , pogoda: słońce
Trasa: Susiec - Ruda Różanecka - Lubyszewo - Świdnica
Opis dnia:     Padało tylko w nocy, rano już jest ok. Pakujemy się i jedziemy.
     Po 4km Szumy nad Tanwią, oglądamy wodospady na rzece. Małe kaskady spadające z niewielkich progów, robią niewiarygodnie dużo hałasy.
     Pogoda dobra, upału niema. W Lubaczowie jemy obiad, zwiedzamy miasto a na koniec Muzeum Kresów.
     Na nocleg dojeżdżamy około 18, fajne miejsce, koty, psy,kucyki.

Na trasie wycieczki - dzień 8
Autor zdjęć: TDu


O wycieczce: data: 11 sierpnia 2018, długość: 52km, temperatura: 20-26 , pogoda: słońce, chwilami opady
Trasa: Obrocz - Guciuw - Krasnobród - Stara Ciotusza - Majdan Sopocki - Susiec
Opis dnia:     Dzisiaj znowu na rowery wsiadamy. Od rana pada czekamy aż przestanie.
     Pierwszy etap to Zagroda Guciuw, skansen bardzo pieczołowicie odtworzone życie polskiej wsi. Warte obejrzenia.
     W Krasnobrodzie wchodzimy na widokową wieże, robimy zdjęcia. Jedziemy dalej. We wsi Długi Kąt znowu łapie nas deszcz, przeczekujemy go pod daszkiem przed sklepem.
     Na trasie mamy też Czartowe Pole, wspominamy wycieczkę z przed 12 lat i podziwiamy piękne szumiące małe wodospady.
     Przed Ciotuszą zaprzyjaźnia się z nami porzucony pies, nie chce nas zostawić, musimy więc znaleźć mu nowy dom. Udaje się to bez długiego szukania.      
Do Suścca dojeżdżamy przed 18 jemy obiad w leśnej knajpce, a na nocleg jedziemy w padającym deszczu. Nocleg w stylu PRL.

Na trasie wycieczki - dzień 7
Autor zdjęć: TDu


O wycieczce: data: 10 sierpnia 2018, długość: 16km piesza, temperatura: 24-32 , pogoda: słońce, upał
Trasa: Obrocz - Zwierzyniec - Bukowa Góra - punkt widokowy - Sochy - Stawy Echo - kąpielisko - Zwierzyniec - zimne piwko w Browarze - Obrocz
Opis dnia:     Dziś dzień piechura, rowery zostają na kwaterze, a my z buta idziemy najpierw do Zwierzyńca a potem wyznaczoną trasą na Bukową Górę.
     Na szczycie podziwiamy widock na wieś Sochy, tutaj jemy kanapki i schodzimy na dół. Po drodze Stawy Echo i kąpielisko gdzie oczywiście wskakuje do wody, jedyne miejsce chyba gdzie dzikie kaczki pływają miedzy ludżmi.
     Wspominamy naszą wycieczkę na Roztocze z przed 12 lat. Rozpoznajemy miejsca gdzie wtedy byliśmy, nawet piwo pije w tym samym miejscu co wtedy.
     Jeszcze jakiś obiad zakupy i wracamy zmęczeni na bazę, nie tyle drogą co trwającym upałem.

Na trasie wycieczki - dzień 6
Autor zdjęć: TDu


O wycieczce: data: 9 sierpnia 2018, długość: 42km, temperatura: 24-32 , pogoda: słońce, upał
Trasa: Chłopkowo - Szczebrzeszyn - Zwierzyniec - Obrocz
Opis dnia:

Na trasie wycieczki - dzień 5
Autor zdjęć: TDu


O wycieczce: data: 8 sierpnia 2018, długość: 62km, temperatura: 24-30 , pogoda: Słońce, upał
Trasa: Szatarpy - Wolica - Janów Lubelski - Frampol - Teodorówka - Chłopkowo
Opis dnia:     Opuszczamy gościnne progi przed godziną 9. Jedziemy przez lesne dróżki i łąki, mijamy Wolice gdzie była nasza baza startowa w 2016 roku.
     Janów Lubelski taka sobie mieścina, ale tutaj jest parę miejsc wartych zobaczenia, Nuzeum Fotografii, Leśna Kolejka Wąskotorowa, Muzeum Regionalne, Zalew i wspaniałe lody na rynku. Tracimy tu więcej czasu niż było w planie i z tego powodu na nocleg dojeżdżamy po 20.
     Po drodze jeszcze Frampol, nie ma tu nic godnego uwagi. Zaraz dalej rozpoczyna się Roztocze, malownicze pagórki przypominające Kaszuby, ale jednak większe i wyższe, chociaż jak na razie 300m npm nie przekroczyliśmy.
     Śpimy w Chłopkowie, agroturystyka, przypomina jednak bardziej komunistyczne domy wczasowe, wieczny chałas, wrzaski dzieci, telewizor na korytarzu. Znowu drogo i byle jak.

Na trasie wycieczki - dzień 4
Autor zdjęć: TDu


O wycieczce: data: 7 sierpnia 2018, długość: 69km, temperatura: 26-32 , pogoda: słońce, upał
Trasa: Pomorze - Opole Lubelskie - Kraśnik - Szastarka
Opis dnia:      Opole, takie sobie miasteczzko, nie zachwyciło nas, tak samo Kraśnik. W Kraśniku wykąpałem się w zalewie, całkiem fajna plaża.
     Zachwyciła nas przyroda, plękna soczysta trawa, czyste lasy, wszędzie uprawy malin, śliwek jabłek, napchaliśmy się na maxa, a wszystko za darmochę.
Padł dzisiaj rekord długości trasy, a to dlatego że zachciało nam się kąpieli i nabiło parę kilometrów w drodze na plażę, ale było warto.

Na trasie wycieczki - dzień 3
Autor zdjęć: TDu


O wycieczce: data: 6 sierpnia 2018, długość: 55km, temperatura: 24-30 , pogoda: słońce chwilami zasłonięte przez chmury
Trasa: Gołąb - Puławy - Kazimierz Dolny - Pomorze
Opis dnia:     Wyjeżdżamy planowo o godzinie 9.00 na trasę. Najpierw Muzeum Rowerów Nietypowych, niestety zamkniete, nie mamy czasu czekać. Oglądamy piękny kościół i jedziedziemy na Puławy.
    Droga ruchliwa, przemykamy między samochodami aż do samych Puław. Pałac Czartoryskich przechodzi nasze oczekiwania. Robi wrażenie, również ogród z zachowanymi w nim budowlami.
Przejechaliśmy przez miasto i kierunek Kazimierz. Po drodze mały postój nad Wisłą, przypatrujeny się kursującemu tu promowi Syrokomla.
     Wreszcie Kazimierz, zauroczył nas, rynek, kamieniczki, ogólny klimat a szczególnie rzeźba Werniksa, jedyna w Polsce rzeźba psa.
     Nocleg mamy na Pomorzu, gości nas burmistrz Opola (były burmistrz). Kwatera taka sobie, za to piękne otoczenie, może dlatego tak drogo.

Na trasie wycieczki - dzień 2
Autor zdjęć: TDu


O wycieczce: data: 5 sierpnia 2018, długość: 480km, temperatura: 18-28, pogoda: słońce i chmury
Trasa: dojazd samochodem na pierwszy nocleg we wsi Gołąb koło Puław
Opis dnia:     Na miejsce dotarliśmy bez większych problemów. Podróż trwała 8 godzin, do Warszawy ok 5 godzin przez liczne objazdy na remontowanych drogach. Przez Warszawę przejechaliśmy Wisłostradą i Wałem Miedzeszyńskim.
     Niedaleko starówki udało się znaleźć miejce na strzeżonym parkingu. Przez dwie godziny spacerujemy po starym mieście. Podziwiamy Zamek Królewski, Kolumne Zygmunta, kamieniczki starego miasta, barbakan.
     Mieszkamy w ładnym domu we wsi Gołąb. Tutaj samochód pozostanie na dwa tygodnie, na czas naszych rowerowych wędrówek.

Warszawa i nocleg w Gołębiu
Autor zdjęć: TDu


Szumy na Tanwi, Roztocze Środkowe




wykonał: TDu     email:tdu13@o2.pl   


relacje ogladało: 803 osób
























Strona dostępna pod adresami:   naszewedrowanie.glt.pl,   tdu.glt.pl,    tdu.ovp.pl

http://med4treat.top